Wojciech Brzozowski, 23 maj 2019, 203 wyświetlenia

Ubezpieczenie kredytu - czy jest legalne?

Niemal każdy, kto kiedykolwiek pragnął zaciągnąć kredyt w banku spotkał się z takim pojęciem, jakim jest „ubezpieczenie kredytu”. Ubezpieczenie to z założenia ma na celu zabezpieczyć interes zarówno kredytobiorcy jak i banku i działać dla obopólnej korzyści. Jednak czy faktycznie tak jest? Czy banki mają pełne prawo do świadczenia tego typu usług i są przy tym bezinteresowne? Sprawdźmy.

Co to jest ubezpieczenie kredytu?

By w pełni zrozumieć temat, na początku dobrze byłoby zapoznać się z definicją samego pojęcia. Ubezpieczenie kredytu jest to połączenie dwóch usług finansowych, jakimi są usługi bankowe i ubezpieczeniowe. Jego podstawowym celem dla banku mają być dodatkowe przychody płynące ze współpracy z towarzystwami ubezpieczeniowymi. Natomiast dla konsumenta w teorii ma ono być ułatwieniem spłaty zobowiązań w razie zaistnienia nieprzewidzianych zdarzeń losowych, takich jak:

  • Śmierć kredytobiorcy
  • Utrata pracy - należy jednak podkreślić, że utrata pracy nie może nastąpić z winy pracownika.
  • Przewlekłej choroby i trwałego inwalidztwa
  • Niezdolności do dalszego wykonywania pracy

Ubezpieczenie zazwyczaj oferowane jest jako dodatkowe zabezpieczenie, jednak czasem zdarza się, że bank wymusza jego wykup jeśli stwierdzi, że nie ma pewności, że konsument spłaci całość należności.

Dodatkowo za skorzystanie z ubezpieczenia kredytu banki często oferują swoim klientom dodatkowe korzyści jak np. niższe odsetki.

W jaki sposób banki sprzedają nam ubezpieczenia kredytu?

W idealnym świecie bank przedstawiałby nam gamę ofert ubezpieczeniowych spośród której, razem z naszym opiekunem, wybralibyśmy najkorzystniejszą dla siebie. Niestety, faktyczna sytuacja wygląda zgoła inaczej. Banki podpisują wielomilionowe kontrakty z towarzystwami ubezpieczeniowymi i dopasowują swoją ofertę do polis swoich partnerów. Konsumenci zazwyczaj nie mają wyboru i muszą zdecydować się na konkretnego ubezpieczyciela, który jest partnerem banku. Dla przykładu partnerem banku Santander jest towarzystwo MetLife Amplico.

Dzięki tego typu umowom banki mogą liczyć na wysokie prowizje od każdej podpisanej umowy, które otrzymują od swoich partnerów. Zdarza się, że sięgają one nawet aż 95% płaconej przez klienta składki!

Czy sposób, w jaki banki sprzedają nam ubezpieczenia kredytu jest legalny?

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy faktycznie musi płacić narzucone przez bank składki? Oferta towarzystwa ubezpieczeniowego, z którym podpisaliśmy umowę za pośrednictwem banku często jest dla nas niejasna i tak naprawdę nie wiemy, za co płacimy pieniądze.

Zgodnie z prawem jeśli bank wymusza zakup ubezpieczenia, to klient powinien mieć możliwość wyboru dowolnej firmy, jaką sam sobie wybierze. Od kwietnia 2012 roku obowiązuje bowiem rekomendacja KNF, która daje taką możliwość. Według tychże przepisów konsumenci nie mogą być zmuszani do skorzystania z oferty tylko jednego towarzystwa ubezpieczeniowego, z którym bank ma podpisaną umowę. Mogą sami je sobie wybrać, a bank ma obowiązek przekazania kredytobiorcy pełnej treści umowy ubezpieczenia.

Dodatkowo według rekomendacji sporządzonej przez nadzór, jeśli bank chce czerpać korzyści ze sprzedaży umów ubezpieczeniowych, to musi działać jako formalny pośrednik. Dla klienta oznacza to, że powinien otrzymać polisę indywidualną, dostosowaną do swoich potrzeb, a nie grupową, która została sporządzona dla wszystkich zbiorczo. Bank ma za zadanie jedynie reprezentować konsumenta w negocjacja z towarzystwem ubezpieczeniowym. Dzięki temu nie występuje konflikt interesów, a w przypadku wypłacenia klientowi odszkodowania prowizja banku nie zostaje umniejszona.

Niestety, jak już zdążyliśmy się przekonać, banki nijak stosują się do sporządzonych przez KNF przepisów. Nie dają klientowi możliwości swobodnego wyboru towarzystwa ubezpieczeniowego, z którym chce zawrzeć kontrakt ubezpieczeniowy, a narzucają mu jedno konkretne, z którym mają podpisaną umowę. Wysokie prowizje, jakie banki otrzymują od ubezpieczycieli sprawiają, że liczy się przede wszystkim jak największy zysk dla banku, a nie interes klienta, który staje się w tym przypadku mocno "drugorzędną" sprawą.

Co więcej, rozczarowujący jest fakt, że na niewiele zda się w tym przypadku próba zgłoszenia sprawy do KNF, która przecież uchwaliła wypisane wyżej przepisy. Komisja nie ujawnia prowadzonych przez siebie postępowań, a te, jak widzimy póki co, zbytnio nie przynoszą efektu.

Jak to wyglądało w naszym przypadku?

Jako kancelaria Absolutio prowadziliśmy sprawę, w której to Getin Bank zażądał za pośrednictwem sądu spłaty należności kredytowych, które tak naprawdę zostały spłacone przed terminem!!! Okazało się, że sprawa faktycznie nie dotyczyła niespłaconego kredytu, a składki ubezpieczeniowej wliczonej w ratę kredytu, która w tamtym momencie nie została jeszcze w pełni uregulowana. Niestety, klienci nie mieli wpływu na jej treść, ani wiedzy, co otrzymują w zamian za uiszczoną składkę. Ponadto jak wynikało z treści zawartej umowy, nie mieli też obowiązku jej opłaty.

W omawianym przypadku długość ubezpieczenia wycenionego na 13 740 zł wynosiła tylko jeden rok, pomimo, że całkowita długość spłaty kredytu została wyznaczona na 5 lat! Co więcej, wysokość składki ubezpieczeniowej została ustalona na ponad 34% całkowitej kwoty kredytu.

W zawarciu umowy swój udział miał również pośrednik finansowy Idea Expert, którego rola, jak ustalono w postępowaniu sądowym, ograniczyła się tylko do pobrania prowizji. Wynosiła ona dokładnie 9523,81 zł, co stanowiło aż 25% całkowitej wartości pieniędzy wypłaconym pozwanym!

Poniżej znajdziecie Państwo fragmenty uzasadnienia wyroku, które dokładnie przedstawią szczegóły sprawy.

Po naszej apelacji, gdzie wcześniej sprawa była prowadzona samodzielnie przez pozwanych, sąd uznał działania Getin Banku za niedozwolone i rażąco łamiące przepisy (art. 9851 § 2 k.c.).

W związku z tym ostatecznie orzeczono, że to bank musi wypłacić swoim klientom kwotę w wysokości 12 862,82 zł, która została uznana jako nadpłata ze spłaconego kredytu!!!

Przedstawiona powyżej sprawa jest pierwszym orzeczeniem dotyczącym bezprawności pobierania przez bank środków w ramach udzielonego kredytu za tego rodzaju ubezpieczenia oraz za prowizje pośrednika kredytowego, który był de facto tylko na papierze. Wcześniej nie mieliśmy okazji zapoznać się lub przeczytać jakiegokolwiek orzeczenia sądowego w takim zakresie, jak omawiany w dzisiejszym wpisie.


Instytucje finansowe często narzucają swoim klientom będącymi konsumentami abuzywne przepisy, które w oczywisty sposób są niezgodne z prawem.


Tym samym po raz kolejny udowadniamy, iż kancelaria Absolutio, jako jedyna w Polsce wprowadza w życie nowe, innowacyjne i co najważniejsze, skuteczne sposoby do walki z tego rodzaju praktykami instytucji finansowych, co po raz kolejny ukazuje przedstawiony w dzisiejszym wpisie wyrok.

GALERIA:

ZOBACZ TAKŻE: