Brzozowski Wojciech, 22 mar 2020, 1419 wyświetlenia

Ultimo - raczej się nie dogadamy.

Który z dłużników nie zna tej „zacnej” firmy windykacyjnej, która na swojej stronie internetowej ultimo.pl chwali się tym, jacy to oni nie są wspaniali, jak „elegancko” pochodzą w stosunku do każdego dłużnika itp. Ba, nawet chwalą się tym, że posiadają Certyfikaty Etyczne Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, z którego to niby wynika, że KPF zaświadczyło, że w prowadzonej działalności spółka Ultimo S.A. kieruje się wysokimi standardami etycznymi, dzięki czemu zasłużyła na zaufanie wśród klientów oraz partnerów biznesowych. Dalej czytamy, że

Certyfikat Etyczny potwierdza nasze zaangażowanie oraz odpowiedzialność w świadczeniu usług, a także gwarantuje, iż realizowane działania są zgodne z Zasadami Dobrych Praktyk Windykacyjnych. Certyfikat Etyczny otrzymujemy rokrocznie począwszy od 2006 roku.

Dalej piszą o trosce o jakość kontaktów z Klientami. A wygląda to tak:

W trakcie rozmów z zadłużonymi Klientami pokazujemy naszą chęć współpracy i porozumienia. Dlatego cały czas zachęcamy do kontaktów z nami, a także wdrażamy rozwiązania usprawniające oraz ułatwiające ustalenie sposobu rozwiązania problemu zadłużenia.

W marcu 2012 wdrożyliśmy rozwiązanie, dzięki któremu lepiej i w sposób indywidualny obsługujemy osoby mające więcej niż jedno zadłużenie w obsłudze spółki. Doradcy Ultimo, po analizie sytuacji finansowej, przedstawiają propozycję skonsolidowania zadłużenia oraz spłaty jednej miesięcznej raty dopasowanej do możliwości Klienta i obejmującej wszystkie zadłużenia. Dzięki temu Klient, podczas jednego kontaktu z Ultimo, rozmawia o wszystkich zadłużeniach jednocześnie, a następnie dokonuje tylko jednej wpłaty lub przelewu w miesiącu na specjalne, osobiste Konto Klienta – w efekcie oszczędza zarówno czas, jak i pieniądze.

Chcemy, by każda prowadzona z Klientem rozmowa była profesjonalna zarówno pod względem merytorycznym, jak i jakości obsługi. Gwarantować to ma zarówno przestrzeganie Zasad Dobrych Praktyk Windykacyjnych – kodeksu profesjonalnie działających firm windykacyjnych, jak i wewnętrznego Kodeksu etycznego spółki.

Poza proceduralnymi rozwiązaniami oraz promowaniem działań wspierających wysoką jakość prowadzonych rozmów, ważne są również procesy kontrolne. Dlatego rozmowy telefoniczne pracowników Ultimo z osobami zadłużonymi są, z zachowaniem przepisów dotyczących przetwarzania danych osobowych, odsłuchiwane przez wewnętrznych specjalistów, których zadaniem jest ocena rozmowy. Kontrola ta ma na celu weryfikację, czy doradcy kontaktujący się z Klientami przestrzegają ustalonych zasad etycznych, prowadzą rozmowy rzeczowo, prezentując przy tym wysoki poziom kultury osobistej.

Przed nami kolejne inicjatywy, które podnosząc jakość kontaktu z Klientem, budują partnerskie relacje i obopólną satysfakcję z rozwiązania problemu niespłaconego zadłużenia.

Po przeczytaniu takiego tekstu aż chciałoby się rzec, jakie to słodkie? Dlatego też aż z wypiekami na policzkach zaczęliśmy czytać inne informacje, którymi chwali się ta firma windykacyjna, a mianowicie:

W branży zarządzania wierzytelnościami szczególnie istotne jest działanie etyczne, zgodne z poszanowaniem prawa oraz dobrych obyczajów. W Ultimo tak też realizujemy nasze plany i strategię - przestrzegając zasad etycznych w relacjach z partnerami biznesowymi i osobami zadłużonymi oraz pracownikami.

Dlatego też sformułowaliśmy wewnętrzny Kodeks Etyczny, w którym zebraliśmy najważniejsze zasady, reguły i wartości, którymi kierujemy się w codziennej pracy. Ultimo działa na wielu płaszczyznach, zatem i w Kodeksie opisujemy nasze relacje z różnymi grupami odbiorców: Klientami, osobami zadłużonymi, udziałowcami, kontrahentami, pracownikami.

Kodeks to także kolejny element budujący naszą pozycję rzetelnego partnera i doradcy oraz umacniający kulturę organizacyjną Ultimo.

No świetnie. Wręcz cudownie! Brzmi jak gadka na pokazie garnków, czy cudownej pościeli. 

Ale jakie było nasze zdziwienie, gdy trafiliśmy na taki oto wpis:

Ostrzeżenie w sprawie nieuczciwych praktyk firm „antywindykacyjnych”

W nawiązaniu do coraz liczniej nagłaśnianych przez media, nieuczciwych działań firm oferujących Konsumentom rzekomą pomoc w zatrzymaniu procedury windykacji prowadzonej przez firmy windykacyjne w imieniu wierzycieli, apelujemy, aby z wyjątkową uważnością podchodzić do takich podmiotów. Szczególną ostrożność rekomendujemy, w przypadku podmiotów obiecujących m.in.:

powstrzymanie egzekucji zadłużenia;

zapobieżenie licytacji komorniczej;

anulowanie długu.

Warto wziąć pod uwagę, że instytucje oferujące doradztwo związane z unikaniem spłaty zadłużenia, czyli tzw. firmy antywindykacyjne, często z premedytacją wykorzystują trudne położenie osób zadłużonych i pobierają od nich opłaty nie podejmując jakichkolwiek działań w sprawie należności. Doprowadza to do momentu, w którym osoba zadłużona ponosi dodatkowe koszty, a jej sytuacja nie tylko nie ulega poprawie, ale może się pogorszyć ze względu na zaniechanie kontaktów z firmą windykacyjną czy komornikiem.

Na nadużycia i oszustwa tego typu szczególnie narażeni są ludzie starsi, których może zmylić nazewnictwo tych instytucji wprost nawiązujące do kancelarii prawnych. Prosimy o przekazanie ostrzeżenia potencjalnie zainteresowanym osobom. W razie problemów ze spłatą zadłużenia, zachęcamy do bezpośredniego kontaktu z firmą windykacyjną Ultimo, która udzieli Państwu niezbędnych informacji.

Zapraszamy do kontaktu telefonicznego pod bezpłatnym numerem infolinii: 800 804 904.

Od razu nasz czar prysł!

Czyżbyśmy czytali takie newsy o naszej kancelarii i fundacji? Że niby jesteśmy oszustami? Treść i przekaz nie pozostawia nam żadnego pola na odmienną interpretację. W końcu wypisz, wymaluj, zajmujemy się takimi sprawami w interesie dłużników. I to zgodnie z literą prawa. Absolutnie nic z jego pominięciem.  Wszystkie nasze czynności oparte są wyłącznie na podejmowaniu działań przed powołanymi do tego organami, a w szczególności sądami i komornikami. Oczywiście są też inne instytucje jak np. KNF, UOKiK, Rzecznik Finansowy, Rzecznik Praw Konsumenta itp.

Dlatego też powiedzieliśmy – sprawdzamy, kto tu jest oszustem, a kto nie?

Legalna definicja oszustwa jest zawarta w art. 286 k.k., zgodnie z którym:

Art. 286. [Oszustwo]

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Nie będziemy tutaj wczytywać się w inne przepisy karne, które mogłyby mieć zastosowanie do sytuacji, którą pragniemy przedstawić poniżej i dlatego poprzestaniemy w tym momencie tylko na tej normie prawnej.

A wygląda ona tak.

Jedną z naszych klientek i podopiecznych jest Pani Dorota. Miała ona wątpliwą przyjemność mieć do czynienia ze spółką Ultimo S.A.. Otóż w dniu 8 listopada 2018r. przed Sądem Rejonowym w Szczecinie zapadł wyrok, na mocy którego doszło do oddalenia powództwa o zapłatę wytoczonego przez Ultimo Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Akurat w tej sprawie Pani Dorota sama wniosła sprzeciw podnosząc zarzut przedawnienia. W sumie nie znając się zbytnio na prawie wygrała proces w ten oto sposób. Piszemy w tym miejscu o tym aspekcie, gdyż ma to dość istotne znaczenie, o którym napiszemy w dalszej części wpisu.

Wydawałoby się, że temat został zamknięty i sprawa jest już definitywnie zakończona. Tak też się właśnie wydawało Pani Dorocie. Niestety, ale tylko się wydawało.

Spółka Ultimo S.A. i współpracująca z nią Kancelaria Prawna K.Buczek i Wspólnicy spółka komandytowa w osobie szanownego radcy prawnego Bartłomieja Wiry po uprawomocnieniu się wyroku zaczęła wysyłać jej takie oto pisma:

 

Panią Dorotę zaczął, delikatnie mówiąc, szlag jasny trafiać i w tym celu, czując kompletną bezsilność, poprosiła nas o pomoc w rozwiązaniu tego problemu. W tym celu zwróciliśmy się do tej „solidnej i przestrzegających dobrych zasad etycznych itp.” firmy windykacyjnej z konkretnym pismem, na który to dostaliśmy taką oto odpowiedź:

 

Co prawda, spółka poczuła się do odpowiedzialności za błąd i zaoferowała zadośćuczynienie w wysokości 3000 zł. Naszym zdaniem jest to kwota absolutnie za mała, biorąc pod uwagę skalę naruszeń dóbr osobistych Pani Doroty. Jednakże chcemy tutaj wskazać na pewny cytat z tego pisma, a mianowicie:

„Podkreślamy, że opisana sytuacja nie była spowodowana naszym umyślnym działaniem, a stanowiła nie intencjonalny, jednostkowy incydent.

Czyżby? Jednostkowy przypadek?

Tak się akurat złożyło, że mamy inną klientkę. Panią Monikę. Akurat jej sprawę prowadziliśmy od początku i wygraliśmy sprawę z tego powodu, że Ultimo Portfolio Investment (Luxemburg) S.A. przegrał sprawę w ten sposób, że… nie wykazał, że w ogóle jest wierzycielem. A oto cała treść wyroku.

 

W tym miejscu chcielibyśmy jeszcze wyjaśnić, że jest różnica, z jakiego powodu sąd oddala powództwo. Jeżeli ktoś z Państwa wygrał proces z powodu podniesienia zarzutu przedawnienia, a nadal jest ścigany o zapłatę tego długu i jest straszony albo wpisany już do KRD albo innego biura informacji gospodarczych, to prosimy to do nas zgłaszać. Pomożemy.

Takie wpisy są nielegalne!!!

Wyrok jest prawomocny już od czerwca 2019r. I co? A no to, że Ultimo wysyła jej takiego oto „kwiatka”, nie wspominając o nachodzeniu jej w domu przez „przeuroczego” Pana z Ultimo S.A., który oczywiście nie umawiał się wcześniej na kawę. Nas osobiście sytuacja tym bardziej zirytowała, gdyż Pani Monika kontaktowała się z nami z pretensjami, że jak to niby wygraliśmy sprawę, a dalej jej każą płacić?

 

Proszę zwrócić uwagę na datę pisma. 21 lutego 2020r. Czyli dosyć świeże.

I co? Mamy dalej wierzyć, że sytuacja, którą spotkała Panią Dorotę rzeczywiście była „nie intencjonalna?  

Naszym zdaniem, jest to celowa polityka spółki Ultimo S.A., która próbuje nam, i nie tylko nam, mydlić oczy, jacy to oni są wspaniali i oczywiście wszystko robią z poszanowaniem prawa.

Dodatkowo pragniemy wskazać, że w prywatnej wiadomości do naszej fundacji otrzymaliśmy wyjaśnienie, że:

Co zaś tyczy się ogłoszenia w mediach, uważamy, że nasza postawa w niniejszej sprawie odkąd tylko się o niej dowiedzieliśmy (czyli od momentu gdy skontaktował się Pan z nami), w tym przyznanie się do błędu i gotowość do poniesienia z tego tytułu konsekwencji, świadczy o nas dobrze, choć jest nam przykro, że taka sytuacja się zdarzyła i podjęliśmy odpowiednie kroki, by zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Mamy świadomość, że sposób przedstawiania faktów w mediach może wpływać na ich postrzeganie przez osoby trzecie, ale wierzymy w rzetelność dziennikarską.

Dlatego też postanowiliśmy już w tym momencie nagłośnić problem w celu sprawdzenia, ile jest prawdy w słowach Pani Prezes Anety Boryckiej. Czy rzeczywiście są to wyłącznie jednostkowe przypadki, czy być może stała praktyka?

Jeżeli ktokolwiek z Państwa lub Państwa znajomych miał lub ma podobny problem z firmą Ultimo S.A., prosimy o sygnały na adres kontakt@absolutio.pl. Postaramy się zweryfikować legalność działania tej firmy pod każdym możliwym względem i jeżeli zajdzie taka konieczność, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby to się więcej rzeczywiście nie powtarzało.

I tym samym sprawdzimy, kto tu jest oszustem?

ZOBACZ TAKŻE: